Wyciekły ceny modułów Moto Mods do Moto Z. Tanio nie jest...

Po konferencji Lenovo, na której pokazane zostały modele Moto Z oraz Moto Z Force, można było wysnuć wniosek, że Lenovo zaprezentowało wspaniałe urządzenia i jeszcze lepsze moduły. Teraz dowiadujemy się jednak o cenach..

Pora na łyżkę dziegciu w beczce miodu. Verizon jest operatorem, który ekskluzywnie dostał przedwczesny dostęp do urządzeń i akcesoriów zaprezentowanych na konferencji Lenovo. W aplikacji operatora pojawił się katalog nowych produktów Lenovo, a wraz z nim ceny. Oto i one:

  • JBL SoundBoos Moto Mod — 79,99 dol. (ok. 315 zł)
  • Style Shell Moto Mod – 69,99 dol. ( 280 zł)
  • Power Pack Moto Mod – 89,99 dol. ( 355 zł)
  • Wireless Charging Power Pack Moto Mod – 99,99 dol. ( 395 zł)
  • Insta-Share Projector Moto Mod – 299,99 dol. (ok. 1190 zł)
Ceny modułów w aplikacji Verizon

Ceny te oczywiście dotyczą Stanów Zjednoczonych, więc po doliczeniu podatków u nas będą zapewne wyższe. Zdjęcia wersji Style i Power Pack wyglądają wręcz bliźniaczo, a różnią się ceną o jakieś 80 zł. Wynika to z faktu iż te drugie mają wbudowany dodatkowy akumulator. Uwagę przykuwa też moduł z projektorem. Domyślam się waszej reakcji.

„1200 zł za akcesorium do telefonu? Przecież to rozbój w biały dzień!”

Dobrze, a teraz ubiorę to w inne słowa - "1200 zł za doczepiany projektor wielkości telefonu." Brzmi już chyba lepiej, a może wciąż nie? Rzućmy więc okiem na ceny.

Pełnowymiarowy projektor renomowanej firmy, to wydatek z zakresu od 2,5 do nawet 6 tysięcy złotych. Oczywiście, że są to projektory, które wyświetlają obraz w rozdzielczości FullHD, mają mocne lampy, wiele trybów itp. ale takiego projektora nie schowasz do kieszeni i nie wyciągniesz przy znajomych na domówce.

No dobra, ale są jeszcze piko-projektory o uboższym wyposażeniu. Ich ceny oscylują w granicach 400–1800 zł. Insta-Share Projector mieści się więc w tych granicach, ale jego parametry są słabsze nawet od śmiesznych projektorów z Alliexpress.

"tanie" projektory doczepiane do iPhone'a z Aliexpress

Jeszcze jeden mały problem

W USA cena modułu z projektorem to ok. 1200 zł, więc po dodaniu podatków i innych opłat, wzrośnie ona pewnie do poziomu 1600 zł. Za 1600 zł mógłbym kupić niezależny projektor o wiele lepszych parametrach, a współpracowałby nie tylko z moim telefonem, ale z każdym kolejnym, który kupiłbym w przyszłości.

Jak na razie pikoprojektor Lenovo to gadżet. Gadżet, który jest bardzo drogi. Inne modułu też nie zaskakują jeśli chodzi o cenę. LG pokazało, że doczepiane akcesoria nie muszą kosztować aż tak dużo.

Źródło: AndroidPolice

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Play - obniżka cen wybranych modeli telefonów [cenniki] Wygląd OnePlus One'a, nowa opaska Samsunga i sukces Nokii X Microsoft zarabia więcej na Androidzie niż na mobilnym Windowsie. Jak to możliwe? Lepiej późno niż wcale. iPhone 13 Pro ma dostać lepszy aparat dodatkowy Salon Xiaomi zamknięty z troski o bezpieczeństwo. Świąteczna wyprzedaż odwołana Galaxy S30 z aparatem ukrytym pod ekranem? Samsung ma ponoć takie plany "Koronawirus jest wokół ciebie", czyli nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy Cogi spisze twoje rozmowy telefoniczne "Szybka promocja" w Orange Nokia N97: LL Cool J mówi KUP! Sprawdź, jak Nokia testuje swoje telefony Starter 365 - ważny rok bez doładowań

Popularne w tym tygodniu:

Aparat w twoim smartfonie będzie cały czas włączony. Z troski o twoją prywatność Dni iPhone'a są już policzone. Apple daje mu 10 lat Powstaje "narodowy operator". O co chodzi z Polskim 5G? Rewolucja właśnie się zaczęła. Tak wygląda świat w okularach AR Przecenione smartfony na Black Friday 2021. Lista promocji Aparat Samsunga Galaxy S22 w szczegółach. Jest dobrze, ale mogło być lepiej Powrót do przeszłości. realme GT 2 Pro wygląda jak smartfon z 2015 roku Ostatnie podrygi kreatywności. Teraz już wszystkie smartfony będą wyglądać tak samo Twój nowy smartfon będzie miał jeszcze lepszą stabilizację wideo. "Cała konkurencja została w tyle" Samsung wysłuchał użytkowników. Na taki tryb profesjonalny w aparacie czekali od lat A miało być tak pięknie. Snapdragony przetrwały 1 dzień bez bałaganu w ofercie Liczby nie kłamią. Powrót serii Samsung Galaxy Note nie ma już wielkiego sensu