5 gier, które odniosły sukces, choć nikt się tego nie spodziewał [Android, iOS i Windows Phone]

"Może wypuszczę grę, która będzie tak trudna, że ludzie mnie znienawidzą, a ja i tak będę zarabiał na nich jakieś 50 koła miesięcznie?" Czasem najgłupszy pomysł może okazać się tym najlepszym, co udowadniają historie tych pięciu deweloperów.

Granie na smartfonie

Granie na smartfonie (Shutterstock)

Pou

„Czy w sklepie z aplikacjami jest gra, w której hodujesz kamień, karmisz go i bawisz się z nim? Nie? W takim bądź razie trzeba tę niszę zapełnić.” Być może takie właśnie myśli siedziały w głowie Paula Salameha, Libańczyka, który w 2012 roku wydał grę Pou na urządzenia mobilne. Chłopak ma obecnie 27 lat a popularność stworzonej przez niego aplikacji przerosła jego najśmielsze oczekiwania.

W szczytowym momencie w sumie z płatnej wersji na iOS i darmowej na Androida, gra zaliczała około 300 000 pobrań dziennie. W kręgu rodziców gra sprawdziła się idealnie jako niedestrukcyjne zapełnienie czasu dzieciom. Przypomina bowiem cyfrową wersję breloczka Tamagochi, który pod koniec lat 90 był bardzo popularny wśród dzieci i nastolatków na całym świecie.

Flappy Bird

Historia twórcy tej gry, mogłaby stanowić podstawę do nakręcenia jakiegoś filmu czy napisania książki. Dong Nguyen to Wietnamczyk, którego przerosła popularność stworzonej przez niego gry Flappy Bird. Dong nie wiedział, że ludzie znienawidzą go za to, że gra jest tak trudna i ze złości rzucają iPhone’ami i o podłogę.

Dong napisał na Twitterze, że usuwa grę ze sklepów z aplikacjami. Jak sam przyznał „zrujnowała jego normalne życie”. Gdyby Wietnamczyk był lepiej psychicznie przygotowany do tego sukcesu, dziś spałby na pieniądzach. Gra zarabiała co najmniej 50 000 dol. dziennie i miała perspektywy rozwoju. Sukcesem podzieliły się jednak setki innych „twórców”, którzy w sklepach z aplikacjami na potęgę publikowali kolejne przeróbki gry.

Crossy Road

Ile potrzeba czasu żeby zarobić na grze 10 milionów? Odpowiedź znają twórcy Crossy Road, a brzmi ona… 90 dni. Andy Sum, Matt Hall, i Ben Weatherall – ta trójka postanowiła stworzyć grę na miarę sukcesu Flappy Bird i… udało się! Choć mierzyli wysoko i wiedzieli, że droga na szczyt będzie trudna, to nie sądzili, że można ją przejść tak szybko.

Gra przypomina nieco Froggera, i w wielu recenzjach widać do niego nawiązania. Twórcy zresztą nie ukrywają, że wzorowali się na kilku tytułach. Gra dostała kilka wyróżnień, w tym wyróżnienie Apple Design 2015. Z kolei magazyn TIME określił grę, jako mix Froggera i Flappy Bird. Gra do dziś cieszy się sporą popularnością, a twórcy urozmaicają ją o kolejne easter eggi w aktualizacjach.

Zobacz również: Appshaker 2 #35 - Penarium, The Big Journey, Elegance UI i inne

Temple Run

Kolejny materiał na scenariusz albo książkę. Ta historia zaczyna się od przegranej pewnego chłopaka w Mario Kart z dziewczyną. Kiedy chłopak już pogodził się z porażką, poprosił dziewczynę o rękę, a miłość do gier poszła w parze z wzajemną sympatią. Pobrali się, w międzyczasie założyli studio deweloperskie Imangi Studios i stworzyli grę, którą dziennie pobierano ponad 200 000 razy.

Ich pierwsze gry nie były jakieś wybitne. Przełom przyniósł Temple Run. Gra, w której uciekasz przez ruiny świątyni, las i dżunglę, a na plecach czujesz oddech rozjuszonego king-konga – już sam pomysł zwiastował sukces. Zarówno pierwsza jak i druga część gry znajduje się w zacnym gronie gier, które przekroczyły próg 100 milionów pobrań.

Timberman

Oprócz Józka z Grodziska Mazowieckiego, którego rozsławił CeZik, mamy jeszcze jeden sukces na światowym poziomie. Z Grodziska pochodzą twórcy Timbermana – prostej zręcznościówki, w której gracz pomaga drwalowi rąbać drewno. 3-osobowe studio Digital Melody po wydaniu gry Timberman było zaskoczone jej popularnością.

Timbermana tworzyli po godzinach, gdyż na co dzień pracowali w agencji reklamowej. Po dwóch tygodniach od wydania gra osiągnęła sukces w naszym rejonie Europy, a po dwóch miesiącach została wybrana najlepszą grą Indie Showcase – światowego plebiscytu gier niezależnych. W szczytowym momencie liczba pobrań sięgała pół miliona dziennie. Digital Melody nie osiadło jednak na laurach i wciąż tworzy gry.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Mapy HERE: koniec wsparcia dla smartfonów z... mobilnym Windowsem Legacy Quest - na tę grę Polacy musieli czekać pół roku - [Android i iOS] Czuję głęboki niedosyt i wielki zawód. Nie tego od Dirac oczekiwałem [Android i iOS] Polacy naprawdę się starają! Listonic zapisze podyktowaną listę zakupów, a na tym nie koniec nowości Clash Royale to mobilna strategia z prawdziwego zdarzenia [Android, iOS] Jest nowy Instagram na mobilnego Windowsa. Wciąż jako... wersja beta W te mobilne gry codziennie gra... 100 milionów osób Który z układów w smartfonach jest najbardziej wydajny? iSlash Heroes - nowych pomysłów niewiele, ale gra się całkiem przyjemnie [Android i iOS] Peeple to kontrowersyjna aplikacja służąca do oceniania innych ludzi. Nie sądzę, by internet był na nią gotowy Pojawiło się kolejne zagrożenie na Androidzie. Na atak podatnych jest 500 mln urządzeń. Jak się zabezpieczyć? Snapchat mnie przeraża, ale ja po prostu z niego nie korzystam Deweloperzy, którzy postawili na Windowsa zarabiają ponad dwa razy więcej niż koledzy od Androida! Smartfon zamiast komputera pokładowego w samochodzie? Takie rozwiązanie proponuje Honda father.io ma być FPS-em, który będzie dziać się w twojej okolicy Microsoft uśmiercił swoje lekarstwo na niewielką liczbę aplikacji na mobilnego Windowsa, ale oferuje deweloperom alternatywę Futurama Game of Drones, czyli "shut up and take my money"? [Android i iOS] Meizu przegrało walkę z siłami natury. Świetnie zapowiadający się Pro 5 mini anulowany przez trzęsienie ziemi Pomysł dobry, wykonanie też, ale... zawiodła reklama - recenzja BBTAN [Android i IOS] Atak klonów - sukcesem tych gier "podzieliło się" kilku deweloperów Power Hover - prosto, ładnie i bez mikropłatności. Tak moi drodzy powinno się robić gry [Android i iOS] Ile transferu zużywają popularne aplikacje? Wielki powrót po 10 latach. Jest jednak jedna rzecz, której GTA: Liberty City Stories nie mogę wybaczyć - recenzja (iOS i Android) Samotny wilk chwyta za broń - recenzja Lonewolf [Android i iOS]

Popularne w tym tygodniu:

Spełnij swoje marzenia