Star Wars: Galaxy of Heroes - recenzja galaktyki pełnej bohaterów [Android i iOS]

Listopad miesiącem Gwiezdnych wojen, chciałoby się rzec. Szumne zapowiedzi Przebudzenia Mocy, pecetowe i konsolowe wydanie nowego Battlfronta i do szczęścia brakuje tylko gry mobilnej. Brakuje? Chyba raczej brakowało, bo od kilku dni EA ma kolejny powód do… właśnie, do dumy czy do rozpaczy? Zapraszam na recenzję Star Wars: Galaxy of Heroes.

Jeśli słysząc słowo Wookiee nie wyobrażasz sobie zaokrąglonego patyka ze sznurkiem, a Jawa to dla Ciebie coś więcej niż wyspa w Indonezji to jakieś podstawy Star Warsów pewnie ogarniasz. Owe podstawy akurat w tej grze mogą się przydać, bowiem w Galaxy of Heroes chodzi o to, by zebrać drużynę najlepszych bohaterów Gwiezdnych wojen i zwalczyć nimi ciemną stronę Mocy.

Gra jest turową strategią RPG. Gromadzimy w niej karty oraz ulepszenia, które mają pomóc w dalszym brnięciu przez kolejne poziomy. Na mapach występuje podział na ścieżkę trudnych poziomów i tych łatwych. Nagrody są oczywiście w dużej mierze zależne od poziomu, jaki wybieramy. A do wygrania jest kilka ciekawych rzeczy.

Najcenniejszymi są chyba karty postaci, których odpowiednia liczba pozwoli dodać do swojej kolekcji kolejnego bohatera. Gra skupia się jednak na ich awansowaniu przez zdobyte w trakcie gry roboty treningowe. Jeden robot może zwiększać siłę i odporność wielu postaci. Kiedy sam trening nie pomoże, Chewbacce czy Skywalkerowi można wszczepiać kolejne bonusy, które pomogą w wygraniu kolejnej walki.

Sama walka wygląda dość statycznie i bardziej dynamiczne są chyba tylko wyścigi ślimaków. Nasz dream-team zbudowany z 1–6 postaci ma w trzech turach zwalczyć siły przeciwnika. Każda postać może wykonać jeden prosty ruch i inne bardziej złożone, odnawialne co kilka kolejek. Akcje toczą się w znanych z uniwersum Star Wars lokacjach.

Przebieg gry bywa zaskakujący i czasem tylko łut szczęścia sprawi, że wygrywamy. Własną grę można zastąpić symulacją, jednak ta nie zawsze daje oczekiwane rezultaty. Czasem trzeba jednak wrócić do wcześniejszych poziomów by się wzmocnić i wtedy symulator będzie wygodnym rozwiązaniem.

Dla posiadaczy Samsungów, twórcy przygotowali mały upominek

Zobacz również: Appshaker 99

To, co podoba mi się w tej odsłonie Star Warsów to proste, choć początkowo trudne do ogarnięcia awansowanie postaci. W porównaniu do innych produkcji tego typu, tutaj po chwili grania staje się to dziecinnie łatwe. Wrażenia audiowizualne to schemat powielany od dawna, jednak nie nudzi się ani trochę. Klimatyczne dźwięki towarzyszą przez całą rozgrywkę od menu, aż po walki.

Yoda w kartach chcielibyście, jeśli mistrza bardzo wygrać, to muszę Was zasmucić. Mistrz Yoda, podobnie jak parę innych postaci w tej grze nie bierze udziału. Choć niektórzy po zobaczeniu zdjęcia promocyjnego mogli się zawieść, to nie zmienia to faktu, że postaci jest sporo. W dalszej części rozgrywki można też gromadzić kary postaci ciemnej strony mocy, i prowadzić równolegle rozgrywki po obu stronach.

A co gdyby to nie były Gwiezdne Wojny?

Uniwersum Star Wars produkcji pomogło i to mocno. Gdyby zamienić Luke’a Skywalkera z Zawiszą Czarnym, a Stoormtroperom dać średniowieczne, mało popkulturowe miecze, niewiele dałoby się na grze zarobić. Z kolei w tej formie, freemium zbiera swoje owocne żniwo. W grze są aż 4 wirtualne waluty, a korzystanie z nich jest bardzo wygodne.

Dodatkowe roboty treningowe, części do kupienia, losowo przyznawane postacie wysokiej rangi. Gdybyśmy chcieli zbudować drużynę marzeń od razu, to trzeba liczyć się z wydatkiem min 500 zł. Ich ulepszanie to pewnie kolejne 500 zł. Mimo tych horrendalnych cen, mikropłatności nie narzucają się tak bardzo i da się dobrze pograć bez ich używania.

W samolocie niestety nie pogracie, bo elementy takie jak darmowe karty, czy walki sieciowe odnawiane są czasowo, a to rodzi potrzebę stałego dostępu do sieci. W grze istnieje także ranking, według którego przydzielane są codzienne bonusy. Tych z kolei nie brakuje i co chwile zdobywamy osiągnięcia czy też dostajemy prezenty.

Czy dla EA nowe Star Wars to powód do dumy? Według mnie tak. Gra jest dobrze zrobiona, animacje są płynne, gra się przyjemnie, muzyka dodaje klimatu, a nietrudny model awansowania postaci nie odrzuca. Mikropłatności nie będę komentować, z kolei brak niektórych postaci może rozczarować. Gratka dla fanów Star Wars? Zdecydowanie. Lecz jeśli szukacie nietrudnej, turowej strategii RPG w dobrym wydaniu to ta część nawet laikowi Gwiezdnych wojen może się spodobać.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Granie w samolocie? Tym 5 tytułom brak Internetu nie zaszkodzi [Android, iOS i Windows] Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Bridge Builder Simulator, A Call From Santa oraz Football Manager Touch 2016 Old-school w nowym wydaniu. Rezultaty? Wyśmienite. Recenzja Horizon Chase [Android i iOS] 5 gier, którym nie zarzucisz braku oryginalności [Android i iOS] Za mało się ruszasz? Twórcy tej aplikacji chcą Ci płacić za pokonane kroki Połowa danych udostępnianych przez aplikacje mobilne na Androida nie służy użytkownikom Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Real Boxing 2 CREED, Prey Anti Theft oraz Lost Echo Microsoft AppComparison to aplikacja na Androida, której brakowało od samego początku Real Boxing 2 Creed - Polacy znów pokazali światu, jak się robi gry [Android i iOS] Lost Echo - tytuł który brzmi lepiej, niż sama gra 5 zaawansowanych graficznie gier, które wycisną ostatnie soki z Twojego smartfona [Android, iOS i Windows Phone] Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Pola, Star Wars Battlefront Companion oraz Mobile Strike Gry, na które nie wydasz więcej niż 5 zł - cz. 5 [Android i iOS] Pokémon GO - japońskie stworki wkraczają w rozszerzoną rzeczywistość [wideo] Shooty Skies - samoloty twórców Crossy Road lądują na smartfonach i tabletach [Android i iOS] "Tinder do bójek" - osoby stojące za projektem Rumblr przypadkiem odkryły nową niszę Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: LeYek WiFi, Fallout CHAT oraz Sniper X With Jason Statham 5 symulatorów na smartfony i tablety [Android, iOS i Windows Phone] Oto Poczta O2. Weź udział w testach, a będziesz miał wpływ na rozwój nowej aplikacji pocztowej Cloud Chasers - gra z przesłaniem i fabułą, którą zbudujesz sam [Android i iOS] Google Inbox dzięki funkcji Smart Reply będzie "sam" odpowiadać na maile Who’s Down to nowa społecznościówka Google'a. Fajny pomysł, ale raczej bez szans na sukces 5 bijatyk, które rozładują poniedziałkowy stres [Android, iOS i Windows Phone] Snapchat może od teraz używać Waszych zdjęć do własnych celów [Aktualizacja]

Popularne w tym tygodniu:

Spełnij swoje marzenia