Legacy Quest - na tę grę Polacy musieli czekać pół roku - [Android i iOS]

Softlaunch tej gry trwał od września zeszłego roku. Tylko część europejczyków mogło zagrać w wcześniej, do Polski trafiła pod koniec zeszłego tygodnia. Jakie odczucia daje nowa produkcja studia Socialspiel Entertainment?

Legacy Quest to zręcznościowa gra akcji wydana przez Nexon Company. Sterujemy jednym z trzech pipselowych bohaterów, którzy mają za zadanie przemierzać niebezpieczne jaskinie i niszczyć wszystko, co napotkają na swojej drodze. Bardziej niszczyć, aniżeli zabijać, bo nasi przeciwnicy są zbudowani z… klocków.

Twórcy widocznie wzorowali się grą Minecraft. Nie przeszkadza to jednak zbytnio w rozgrywce. Fabuły, jako tako nie ma, bo w sumie, po co w hack’n’slashu fabuła. Liczy się topór, albo łuk czy magiczna laska. Jeden z takich trzech rodzajów uzbrojenia charakteryzuje każdego bohatera. Do tego zbroja, hełm, buty i amulety. W pełnym uzbrojeniu można ruszać na podboje.

Po lewej joy-pad, po prawej trzy przyciski – duży do głównego ataku, jeden do uników, i jeden do dodatkowego ataku. Kombinacji przycisków i unikatowych ruchów brak. Po kilku, naciśnięciach głównego przycisku można liczyć na atak krytyczny. Zręczne palce też mogą się przydać. Unikanie przeciwników to podstawa przetrwania, a na planszach czasem znajdziemy pułapki.

Przeciwnicy standardowo wyłaniają się jakby znikąd, atakują, ubijamy, lecimy dalej. I tak przez kilka sektorów, gdzie w ostatnim spotkać można bossa. Po drodze zbieramy złoto i przedmioty. Wśród nich kostki (pięć rodzajów) klucze (pięć rodzajów) skrzynki (trzy rodzaje) klejnoty (trzy rodzaje) oraz mikstury, elementy zbroi, bronie itd. Wystarczy tylko mieć wolne miejsce w ekwipunku.

Opcji awansowania zarówno wyposażenia jak i samej postaci jest sporo. Jest warsztat, kuźnia, talenty, umiejętności dosłownie cała wioska, w której można się kształcić. Wszystko oczywiście wymaga złota, lub waluty premium, jaką w Leagacy Quest są dusze i czaszki. Odnawialna energia? Tak, to pochodnie, które pozwalają wchodzić do jaskiń, ale jest ich tyle, że nie trzeba będzie szybko sięgać po portfel. No chyba, że wasz bohater polegnie na placu boju…

Zobacz również: Appshaker 2 #24: Donald Draws, Outside World i inne

I tutaj możemy przejść do tego, co tak naprawdę wyróżnia tę grę na tle innych hack’n’slashy. Kiedy postać w tej grze umiera – to umiera. Bezpowrotnie tracimy postać, oraz cały jej ekwipunek, który wraca do wirtualnego świata gry i może zostać ponownie zebrany przez innych graczy. Rozwiązanie nowatorskie, ale jakoś niespecjalnie wpływające na rozgrywkę.

Oczywiście są opcje odzyskania bohatera, ale są one stosunkowo drogie. Po utracie bohatera trzeba będzie wyszkolić kolejnego, tego samego typu (np. łucznika), jednak jego awansowanie może trochę zająć. Warto pamiętać o tym, że jedyna możliwość zakończenia poziomu to przejście go albo śmierć bohatera – nie da się wyjść z niego w każdej chwili. Nie pomaga też restart, gra od razu zapisuje stan.

Brak krwi i wybitnie nacechowanej przemocy sprawia, że gra poszerza grono potencjalnych odbiorców także o młodszych graczy. Niestety, mogą oni nie do końca połapać się w rozbudowanych opcjach awansowania postaci, broni, pancerza. Poza tym pojawia się też pytanie czego z założenia dotyczyły gry hack'n'slash / action RPG. Prócz fabuły lub jej zarysów mamy tam praktycznie niczym nieuzasadnioną przemoc i to właśnie z niej przyszło nam czerpać największą frajdę. Tu tak naprawdę nie czuć jej tak bardzo, jak grach pokroju Blade czy Dungeon Hunter.

Grafika jest ładna, bogata w refleksy i animacje, a gra działa płynnie i nie łapie zacinek nawet przy nawale przeciwników. Muzyka jak dla mnie była strasznie frustrująca i po prostu ją wyłączyłem. Rozgrywka jest dynamiczna i angażująca. Mikropłatności nie wchodzą na głowę, reklam nie ma, poziom trudności dobrze zbilansowany. Lekkie udziecinnienie trochę burzy koncepcję niczym nieuzasadnionej przemocy gier hack’n’slash, co nieco umniejsza grze w tej kategorii.

Legacy Quest jest dynamiczną grą akcji z rozbudowanym systemem awansowania postaci i unikatową interpretacją śmierci bohaterów. Jeśli szukacie brutalności i przemocy to poleciłbym coś ostrzejszego. Ta gra to natomiast nieinwazyjna propozycja skierowana głownie dla tych, którym hektolitry krwi i połamane kości już zwyczajnie się znudziły.

Czy ActionRPG musi być krwawy? A może rozwalanie klocków was satysfakcjonuje? Piszcie w komentarzach. Grę Legacy Quest pobierzecie za darmo ze Sklepu Play i App Store'a.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aplikacje:

Czuję głęboki niedosyt i wielki zawód. Nie tego od Dirac oczekiwałem [Android i iOS] Polacy naprawdę się starają! Listonic zapisze podyktowaną listę zakupów, a na tym nie koniec nowości Clash Royale to mobilna strategia z prawdziwego zdarzenia [Android, iOS] Jest nowy Instagram na mobilnego Windowsa. Wciąż jako... wersja beta W te mobilne gry codziennie gra... 100 milionów osób Który z układów w smartfonach jest najbardziej wydajny? iSlash Heroes - nowych pomysłów niewiele, ale gra się całkiem przyjemnie [Android i iOS] Peeple to kontrowersyjna aplikacja służąca do oceniania innych ludzi. Nie sądzę, by internet był na nią gotowy Pojawiło się kolejne zagrożenie na Androidzie. Na atak podatnych jest 500 mln urządzeń. Jak się zabezpieczyć? Snapchat mnie przeraża, ale ja po prostu z niego nie korzystam Deweloperzy, którzy postawili na Windowsa zarabiają ponad dwa razy więcej niż koledzy od Androida! Smartfon zamiast komputera pokładowego w samochodzie? Takie rozwiązanie proponuje Honda father.io ma być FPS-em, który będzie dziać się w twojej okolicy Microsoft uśmiercił swoje lekarstwo na niewielką liczbę aplikacji na mobilnego Windowsa, ale oferuje deweloperom alternatywę Futurama Game of Drones, czyli "shut up and take my money"? [Android i iOS] Meizu przegrało walkę z siłami natury. Świetnie zapowiadający się Pro 5 mini anulowany przez trzęsienie ziemi Pomysł dobry, wykonanie też, ale... zawiodła reklama - recenzja BBTAN [Android i IOS] Atak klonów - sukcesem tych gier "podzieliło się" kilku deweloperów Power Hover - prosto, ładnie i bez mikropłatności. Tak moi drodzy powinno się robić gry [Android i iOS] Ile transferu zużywają popularne aplikacje? Wielki powrót po 10 latach. Jest jednak jedna rzecz, której GTA: Liberty City Stories nie mogę wybaczyć - recenzja (iOS i Android) Samotny wilk chwyta za broń - recenzja Lonewolf [Android i iOS] Alto's Adventure - przygoda z morałem dla innych deweloperów - recenzja [iOS i Android] Google otwiera internetową księgarnię z "książkami, których nie wydrukujesz"

Popularne w tym tygodniu:

Jak rozmyć tło na zdjęciu? Nie musisz mieć specjalnego telefonu Appshaker 2 #40: Music Translator, Kidu, BalanCity, Sheepwith i inne Appshaker 2 #39: Fortune City, Sumeru, SideIcon i inne