iSlash Heroes - nowych pomysłów niewiele, ale gra się całkiem przyjemnie [Android i iOS]

Prosto, z sensem, bez zbędnych fajerwerków. Jeśli gra ma dobrą mechanikę i wciągającą rozgrywkę to zawsze się obroni. Trzeba jednak przyznać, że powielanie schematów często zakrywane jest dobrą grafiką czy zmianą przedmiotów, kojarzących się graczom z produktami konkurencji. A to tylko po to by pokazać swój „zupełnie nowy” „autorski” „oryginalny” pomysł.

iSlash Heroes to wydana przez tureckie studio Duello Games gra zręcznościowa. Łączy w sobie też elementy łamigłówki. Z pozoru jest bardzo podobna do Ninja Fruit, co jest akurat pozytywnym zjawiskiem, biorąc pod uwagę, że zasady rozgrywki w obu przypadkach są z goła inne.

W przypadku Fruit Ninja trzeba było ścinać owoce, unikając bomb. Tutaj trzeba ścinać małą deseczkę, jednak w taki sposób by nie naciąć znajdujących się na niej shurikenów. Takie działanie skutkuje przerwaniem gry. Jednym ciągłym ruchem odcinamy kolejne części deseczki, aż pasek u góry wskaże, że jest na tyle mała, że misja została wykonania. Proste? I w tym rzecz.

Z czasem robi się coraz trudniej, deseczka nie ma już punktów zaczepienia, ścianki są wzmocnione metalem, a po planszy lata coraz więcej różnorakich rzutek. W późniejszym etapie gracz może dodawać ulepszenia takie jak tarcza czy lepsza katana. Ocenie podlega szybkość wykonywanego zadania, liczba cięć no i opcjonalne pomyłki. Zdobyte punkty wymienia się w sklepie lub na energię.

Chociaż w rubryce mikropłatności widnieje zakres od 2 do 212 złotych – spokojnie mogę wam powiedzieć, że da się bez nich wytrzymać. Odnawialna energia to tutaj tak jakby życia, możliwości pomyłki. W sumie jest ich 30, po 6 na każde z 5 serc. Uderzenie w szuriken odbiera jedno takie życie. Co ważne, gra działa w trybie offline, więc będziecie się mogli nią zająć podczas długich zagranicznych wojaży.

Pamiętam taką grę!

Tak, była podobna. Grałem w nią na Symbianie, z początku na W890i później na Nokii 6600. W grze trzeba było jeździć diamentem po tafli szkła i przecinać go na mniejsze kawałki, zachowując przy tym kręcące się w środku gwiazdki. Usilnie starałem się znaleźć jej nazwę, ale nie udało mi się – może Wy znacie jej tytuł? Jeśli tak to skrobnijcie nazwę w komentarzu.

W iSlash Heroes gra się całkiem przyjemnie, grafika nie pozostawia wiele do życzenia, muzyka też umila rozgrywkę. Mechanika nie jest oryginalna, ale została dobrze odświeżona. Jest dość dynamicznie, nie nudzi się zbyt szybko, a przez kończące się poziomy i stale podnoszoną poprzeczkę gra nie jest monotonna. Pomimo to, patrząc na tę grę całościowo, mam mieszane uczucia.

Zobacz również: Appshaker 2 #6: Dark Echo, Spontap i inne

Z jednej strony cieszę się, że ktoś wypuścił dobrą grę, która ma proste zasady, wciąga jak czarna dziura, a poza tym jest zwyczajnie ładna. Nie ma tu wielu rzeczy, do których mógłbym się przyczepić. Jednak z drugiej strony zastanawia mnie fakt – czy nie można wymyślić już niczego nowego? Jedni dzielą się sukcesem tego samego pomysłu, a inni zwyczajnie ulepszają swoje pomysły i ciągną je dalej. Tych drugich oczywiście chwalę bardziej, ostatnio brakuje mi jednak nieco kreatywności u deweloperów.

Slash to prosta acz wciągająca gra zręcznościowa z elementami łamigłówki. Liczy się tu refleks, spostrzegawczość i umiejętność przewidywania, a takie cechy wykazują wyjadacze zręcznościówek Może ta gra nie zmieni waszego światopoglądu, ani nie wniesie nic specjalnego do waszego życia towarzyskiego, ale sprawdzi się wyśmienicie w podróży, w kolejce, czy na nudnym wykładzie.

Korzystając z okazji życzę wszystkim trzem czytelniczkom Komórkomanii wszystkiego co najlepsze w dniu święta Kobiet!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aplikacje:

Który z układów w smartfonach jest najbardziej wydajny? Peeple to kontrowersyjna aplikacja służąca do oceniania innych ludzi. Nie sądzę, by internet był na nią gotowy Pojawiło się kolejne zagrożenie na Androidzie. Na atak podatnych jest 500 mln urządzeń. Jak się zabezpieczyć? Snapchat mnie przeraża, ale ja po prostu z niego nie korzystam Deweloperzy, którzy postawili na Windowsa zarabiają ponad dwa razy więcej niż koledzy od Androida! Smartfon zamiast komputera pokładowego w samochodzie? Takie rozwiązanie proponuje Honda father.io ma być FPS-em, który będzie dziać się w twojej okolicy Microsoft uśmiercił swoje lekarstwo na niewielką liczbę aplikacji na mobilnego Windowsa, ale oferuje deweloperom alternatywę Futurama Game of Drones, czyli "shut up and take my money"? [Android i iOS] Meizu przegrało walkę z siłami natury. Świetnie zapowiadający się Pro 5 mini anulowany przez trzęsienie ziemi Pomysł dobry, wykonanie też, ale... zawiodła reklama - recenzja BBTAN [Android i IOS] Atak klonów - sukcesem tych gier "podzieliło się" kilku deweloperów Power Hover - prosto, ładnie i bez mikropłatności. Tak moi drodzy powinno się robić gry [Android i iOS] Ile transferu zużywają popularne aplikacje? Wielki powrót po 10 latach. Jest jednak jedna rzecz, której GTA: Liberty City Stories nie mogę wybaczyć - recenzja (iOS i Android) Samotny wilk chwyta za broń - recenzja Lonewolf [Android i iOS] Alto's Adventure - przygoda z morałem dla innych deweloperów - recenzja [iOS i Android] Google otwiera internetową księgarnię z "książkami, których nie wydrukujesz" Lost in Harmony - sztuka, obok której nie można przejść obojętnie [Android i iOS] Blade: Sword of Elysion, czyli ostrza, miecze i topory. Trzeba zabijać, zabijać i jeszcze raz zabijać [iOS i Android] Z WhatsAppa korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie Punch Club - bijatyki z lat 80., w fabularnej retro-strategii [Android, iOS] Downwell na kolana nie powala, ale niektórzy mogą zobaczyć w nim "to coś" - recenzja [Android, iOS] Jak sprawdzić, kto do mnie dzwoni? Jest na to aplikacja

Popularne w tym tygodniu:

Mapy Google z funkcją udostępniania list miejsc. Czegoś takiego brakowało Samsung Flow wkrótce będzie naprawdę użyteczne. Wreszcie! Appshaker 2 #23: Posture, Ampere i The Wolf Sony chce, by robienie zdjęć jedzeniu miało sens Appshaker 2 #22: electronia, Bitesnap i aplikacje walentynkowe