Mobilna gra logiczna ze słynną panią archeolog w roli głównej - recenzja Lara Croft GO

Złota nagroda PocketGamer, wyróżnienie portalu 148Apps, wiele pozytywnych recenzji i przewijające się słowa "wspaniała", "ciekawa" i "najlepsza". Czy najnowsza produkcja spod skrzydeł Square Enix faktycznie zasługuje na taki opis? Zapraszam na recenzję Lara Croft GO.

Pierwsze spotkanie z grą i bardzo miłe zaskoczenie. Polskie menu, świetna grafika i płynne animacje. Na ekranie Note’a 4 gra wygląda wyśmienicie, a po aktualizacji do nowego Androida 5.1.1 działa równie dobrze. Zarysu fabuły, głosu lektora czy bohaterów nie ma, ale mimo to jest niezły klimat, głównie za sprawą wszechobecnych dźwięków i kulisowej perspektywy.

Będę wybitnie oryginalny i nawiążę w recenzji do Hitmana GO, który jest wcześniejszą grą twórców Lary Croft GO. Podobnie jak Agentem 47, Larą sterujemy w systemie turowym, po wyznaczonych już ścieżkach. Wielbicielom akcji i podziwiania pięknych, kształtnych łopatek Pani Lary radzę udać się do sklepów po konsolową wersję gry, lub chociaż mobilne Relict Run, bo ta gra waszych oczekiwań raczej nie spełni.

Przesuwając palcem po ekranie sterujemy postacią. Niestety takie sterowanie jest nieco mniej dokładne niż chociażby sterowanie joystickiem. Nie raz zamiast pokierować postać postać w prawo, pokierowałem ją w tył i automatycznie musiałem od nowa powtarzać cały wątek. Na planszach znaleźć możemy także skarby, wśród których są klejnoty i elementy figur.

Lara do zabijania przeciwników korzysa z włóczni, które można znaleźć na planszy, a także z noży, kiedy zachodzi przeciwnika od tyłu. Byłem nieco zawiedziony różnorodnością przeciwników. Ich rodzaje można policzyć na palcach jednej ręki. Oprócz stworów są jeszcze piły, kamienie i przyciski. Sama rozgrywka jest naprawdę wciągająca i można nad nią chwilę posiedzieć.

Choć faktycznie są tu węże, pająki, włócznie i noże, nie można zapominać o tym, że to gra logiczna. Daleko jej od wartkiej akcji, wielkich przygód czy efektów specjalnych. W grze pobocznie toczy się pewien wątek. Zza rogu wyłania się smok, potwór, bliżej nieokreślone wielkie stworzenie. Przemyka między platformami, od czasu do czasu psując Larze jej plany. Jednak to tylko urywki, cut-scenki, w których bierzemy raczej bierny udział.

Zobacz również: Appshaker 99

Graficy odpowiedzialni za serię Tomb Raider z części na część starali się ulepszyć kształty Pani Croft. Tutaj główna bohaterka jest już niewiele widoczna, a poza tym wszystko jest prostokątne i lekko zaoblone. Oprawa audio-wizualna to uczta dla oczu i uszu, która sprawia, że granie w ten tytuł staje się jeszcze przyjemniejsze. Wszystko, co dobre jednak szybko się kończy i tak też jest z tym tytułem.

Lara Croft GO to nie produkcja na długie godziny. Kiedy po 2 rozdziałach poziom zaczął wzrastać, pomyślałem, że ukończenie gry w 3–4 godziny nie będzie możliwe. Pomyliłem się. Jakby tego było mało, twórcy dali graczom możliwość wykupienia odpowiedzi na wszystkie zagadki. 5$? Naprawdę troszkę logicznego myślenia i każda z łamigłówek nie stanie się dla nas problemem.

Za co więc płacimy w Lara Croft GO? Cena 5 dolarów według mnie obejmuje 2 rzeczy – oprawę i markę. Postawienie na postać poszukiwaczki przygód było dobrym pomysłem. Świątynie, grobowce i ruiny nadają grze niepowtarzalnego klimatu a sama popularność postaci pani archeolog przyciągnęła rzesze jej fanów. Napewno za taką cenę, gracze mogliby oczekiwać dłużej rozgrywki i bardziej przygodowego charakteru. Chociażby skrawek fabuły byłby tutaj ciekawym wzbogaceniem rozgrywki.

Moja recenzja pokrywa się z recenzjami innych graczy. Lara Croft GO to tegoroczny hit, jeśli chodzi o gry logiczne. Obraz i dźwięk robią wrażenie, które jednak nie trwa długo, dlatego według mnie ta produkcja nie do końca jest warta swojej ceny. A co wy sądzicie o Lara Croft GO? Czekam na wasze opinie. Gra dostępna jest na urządzenia mobilne z systemem Android, iOS oraz Windows Phone.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Instagram nie działa na Windows Phonie? To ja podziękuję za taki system Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Za Ile To Zrobisz, YouTube Gaming oraz Lara Croft GO Instagram się zmienia. Od teraz można wrzucać nie tylko kwadratowe zdjęcia Facebook M oficjalnie. Wirtualny asystent, który nie opiera się wyłącznie na sztucznej inteligencji Poczuj smak wiejskiego życia z grą Farming Simulator 16 [recenzja] Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Age of Civilizations, Webmaker oraz Pac-Man 256 Nie na takiego mobilnego Fallouta czekaliście. A może jednak? Recenzja Fallout Shelter Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Spacecom, Avast Battery Saver oraz Fallout Shelter Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: SatFinder, Microsoft Translator oraz Farming Simulator 16 Microsoft Translator na Androida Wear i Apple Watcha już jest. Czegoś takiego mi brakowało Polskie dragi z powiewem... nudy - Recenzja Top Speed Angry Birds 2 trafiło już do 20 milionów użytkowników, ale wielu z nich nie kryje irytacji Rąb i tnij w Dungeon Hunter 5 - recenzja gry Earthcore: Shattered Elements, czyli polska karcianka dla każdego - recenzja Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: TMobile Stats, AIDA64 oraz Gabriel Knight Sins of the Fathers Angry Birds czy może Angry Players? Recenzja Angry Birds 2 Dude (not) Perfect 2 – recenzja gry o youtuberach Quo vadis, Terminatorze? Recenzja gry Terminator Genisys Revolution Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Top Speed, Lapse It oraz Mission Impossible Komiksowy Action RPG dla każdego. Recenzja Marvel Future Fight Celebruj 50-lecie Singapuru i poznawaj jego historię roznosząc talerze z żarciem - recenzja Satay Club Nie leć w kulki. Zagraj w Monsters Bubble Shooter Lubisz skręty? Ta gra jest dla Ciebie! Recenzja Socioball Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Licznik Kalorii, MapFactor oraz This War of Mine

Popularne w tym tygodniu:

Jak rozmyć tło na zdjęciu? Nie musisz mieć specjalnego telefonu Appshaker 2 #40: Music Translator, Kidu, BalanCity, Sheepwith i inne Appshaker 2 #39: Fortune City, Sumeru, SideIcon i inne