Mortal Kombat X - mobilne obijanie mordy może być przyjemne [recenzja]

Brutalne gry od lat cieszyły się dużą popularnością. Z początku na automatach, później na komputerach i konsolach, dzisiaj na smartfonach i tabletach. Czy okrojona bijatyka z serii, do której wielu ma ogromny sentyment, ma szansę odnieść sukces?

Nowy Mortal Kombat X wychodzi na Androida. Usłyszałem, pobieram. Na początku z problemami, bo mało miejsca w pamięci urządzenia, ale po dłuższych oczekiwaniach gra została zainstalowana. 1,1 GB danych, ale już po pierwszym włączeniu widziałem, że nie ściągnąłem pustych, bezwartościowych plików.

Gra rozpoczyna się bardzo dobrej jakości filmikiem. Później już tylko pierwsza walka, wytłumaczenie zasad i praktycznie można zaczynać. Gracz steruje jednym z zawodników, który ściera się w walce z drugim. Stojąc naprzeciw siebie toczy się walka wręcz z elementami super mocy i rożnymi magicznymi uzupełnieniami. Wygrywa ten, kto pierwszy wyeliminuje przeciwnika.

Jak walczyć? To dziecinnie proste. Wystarczy naciskać na przeciwnika by go uderzyć, a co jakiś czas przesunąć palcem po ekranie we wskazanym kierunku. Przytrzymanie dwóch palców na ekranie pozwoli na sparowanie ataku. Do dyspozycji są też super-atak, unikatowy dla każdego bohatera oraz wezwanie pomocy przyjaciela, jeśli jesteśmy podłączeni do sieci podczas grania.

Pierwsza walka to raczej pokazówka przed resztą rozgrywki. Tam już na samym początku dostajemy kultowe wezwanie „finish him!” które trzeba wykonać. Później przechodzimy do trybu bitewnego, w którym walczy się drużynowo przez określoną liczbę walk lub do trybu wojny frakcji. Nasz bohater ze spersonalizowaną nazwą może walczyć w jednej z nich. Może także obstawiać, który klan na koniec tygodnia będzie grał najlepiej. Pomimo dużej liczby trybów, tytuł cechuje przejrzystość.

W grze jest bardzo dużo opcji. Bohaterów można ulepszać, są monety, żetony do kupowania ulepszeń, rankingi graczy, losowania, codzienne bonusy, wydarzenia dnia. Fani samej serii nie powinni czuć się zawiedzeni, bo w grze nie zapomniano o modelu walki, który faktycznie jest zjawiskowy. Ruchy są płynne i dobrze odwzorowane, nic nie jest przesadzone.

Pierwsza gra z tej serii wyszła 23 lata temu i skradła serca graczy swoim słynnym Fatality. Dziś ma szansę na sukces chociażby dlatego, że jest stworzona w modelu free-to-play i przyciąga sentymentalnie starszych graczy. Pod względem technicznym również wygląda bardzo dobrze. Raczej jednak nie wszystkie urządzenia poradzą sobie z wymaganiami sprzętowymi, jakie stawia ten tytuł. Jeśli Wasz smartfon i tablet tę grę udźwignie, mogę zagwarantować miłe i przyjemne obijanie mordy.

Zobacz również: Nadciągają mobilni e-sportowcy

Mnie osobiście gry takie jak ta niezbyt przekonują, choć wiem, że niektórym łezka w oku się kręci, kiedy pomyślą o Sub-Zero, 8-bitowym dźwięku uderzenia czy swoim pierwszym Fatality. Mobilna odsłona, choć okrojona z wersji stacjonarnej w dosyć znacznym stopniu, wciąż trzyma fason i jest godna polecenia. Pobierajcie i dzielcie się wrażeniami w komentarzach

PLUSY:

+ Dużo trybów walki
+ Wspaniała grafika
+ Dynamiczna rozgrywka
+ Free-to-play
+ Dużo misji

Minusy:

- Wymaga dostępu do Internetu

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Twórca kultowego Snake'a powraca. Nadchodzi Snake Rewind! Praca sapera nie polega na przecinaniu kabelków. Całą prawdę ujawnia gra Wire Defuser Kupić, nie kupić - pomacać warto, czyli jak mikropłatności wywróciły rynek do góry nogami Niedosyt po obejrzeniu Szybcy i Wścielki 7? Zagraj w Nitro Nation Stories Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Pale 3D Launcher & Locker, KMPlayer Pro oraz Anno: Build an Empire Kiedy miś spotyka sztukę... i mikropłatności - recenzja Bear vs. Art Wyszukiwanie głosowe w Androidzie działa również w wybranych aplikacjach Która aplikacja do streamingu muzyki jest najlepsza? Sprawdzamy na telefonach z Windows Phone'em Patyczaki na celowniku po raz trzeci - recenzja Stick Squad 3 Tchnij życie w ekran Windows Phone'a. Oto narzędzia, które Ci w tym pomogą Facebook stawia na wideorozmowy. Na razie nie dla wszystkich, ale Polska się załapała Does Not Commute - oryginalna wyścigówka z historią w tle [recenzja] Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: ZUI Locker, HDR FX Photo Editor Pro oraz The 7th Guest: Remastered Zarażaj bakteriami w swoim telefonie - recenzja Bacteris Sprzedaż Apple Watcha ruszyła, więc Pebble stał się niechcianym konkurentem? [Aktualizacja] Dungeon Link - mało łamigłówki w łamigłówce [recenzja] Facebook Hello - dialer, dzięki któremu zadzwonisz do znajomego nie znając jego numeru Na randkę ze smartfonem, czyli przegląd mobilnych serwisów randkowych CorridorZ - kapitalna zręcznościówka w filmowej oprawie Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: Samsung Pompeje, Color Splash Effect Pro oraz WWE 2K Bokiem na motocyklu, w dodatku w piekielnej atmosferze. Recenzja Hellrider Samemu lub ze znajomymi, bez większych wymagań. Recenzja Borderline Na telewizorze każdy zagrać może, czyli zamień smartfona w konsolę i kontroler Rusz głową, a dokładniej czaszką z grą SkullDuggery! [recenzja]

Popularne w tym tygodniu:

Sekcja z darmowymi aplikacjami w Google Play niewidoczna dla polskich użytkowników. Jak obejść to ograniczenie? Link Bubble - jedna z moich ulubionych apek na Androida znika z Google Play "Super Mario Run" 2.0 na Androida i iOS już jest. Co nowego? Ta gra pokaże, ile jesteśmy w stanie wycisnąć ze smartfonów Appshaker 2 #28: Deep Town, Llama, Digit Drop i inne Appshaker 2 #27: Beat Racer, FaceAPP, After The End i inne Najlepsze aplikacje dla alkoholowych smakoszy